2013/08/03

Zwycięstwo!

49!!!! RÓWNIUTKO, równiuteńko - waga pokazała 49 kg.

Cieszę się, że udało mi się pokonać barierę własnego ciała. Jest podobno coś takiego jak waga optymalna, ale u mnie chyba została pobita. Na razie pięknie chudnę i ładnieję, a do pierwszego celu, przeze mnie ustalonego, zostały 4 kg zbędnego tłuszczu.

Bardzo mało jem i bardzo dużo się ruszam. Oczywiście - 0 słodyczy i jakichkolwiek przekąsek, jak rownież soków czy innych napojów. 0 chleba. 0 sera. Generalnie wszelki tłusty nabiał poszedł w odstawkę. 0 tłustych potraw. Wszystko staram się w bardzo malutkich ilościach, jednocześnie jednak tak, żeby nie wzbudzać niczyich podejrzeń. Jak już wspominałam - rodzice mają wzmożoną czujność, na którą trzeba uważać i mieć się na baczności...

Co nie zmienia faktu, że jestem bardzo szczęśliwa oraz dumna z samej siebie. :)

Wiedziałam, że Ana mnie nie opuści i będzie ze mną w trudnych chwilach głodu. Na razie wszystko idzie po mojej myśli. Oby tak dalej!!! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz