49!!!! RÓWNIUTKO, równiuteńko - waga pokazała 49 kg.
Cieszę się, że udało mi się pokonać barierę własnego ciała. Jest podobno coś takiego jak waga optymalna, ale u mnie chyba została pobita. Na razie pięknie chudnę i ładnieję, a do pierwszego celu, przeze mnie ustalonego, zostały 4 kg zbędnego tłuszczu.
Bardzo mało jem i bardzo dużo się ruszam. Oczywiście - 0 słodyczy i jakichkolwiek przekąsek, jak rownież soków czy innych napojów. 0 chleba. 0 sera. Generalnie wszelki tłusty nabiał poszedł w odstawkę. 0 tłustych potraw. Wszystko staram się w bardzo malutkich ilościach, jednocześnie jednak tak, żeby nie wzbudzać niczyich podejrzeń. Jak już wspominałam - rodzice mają wzmożoną czujność, na którą trzeba uważać i mieć się na baczności...
Co nie zmienia faktu, że jestem bardzo szczęśliwa oraz dumna z samej siebie. :)
Wiedziałam, że Ana mnie nie opuści i będzie ze mną w trudnych chwilach głodu. Na razie wszystko idzie po mojej myśli. Oby tak dalej!!!
Cieszę się, że udało mi się pokonać barierę własnego ciała. Jest podobno coś takiego jak waga optymalna, ale u mnie chyba została pobita. Na razie pięknie chudnę i ładnieję, a do pierwszego celu, przeze mnie ustalonego, zostały 4 kg zbędnego tłuszczu.
Bardzo mało jem i bardzo dużo się ruszam. Oczywiście - 0 słodyczy i jakichkolwiek przekąsek, jak rownież soków czy innych napojów. 0 chleba. 0 sera. Generalnie wszelki tłusty nabiał poszedł w odstawkę. 0 tłustych potraw. Wszystko staram się w bardzo malutkich ilościach, jednocześnie jednak tak, żeby nie wzbudzać niczyich podejrzeń. Jak już wspominałam - rodzice mają wzmożoną czujność, na którą trzeba uważać i mieć się na baczności...
Co nie zmienia faktu, że jestem bardzo szczęśliwa oraz dumna z samej siebie. :)
Wiedziałam, że Ana mnie nie opuści i będzie ze mną w trudnych chwilach głodu. Na razie wszystko idzie po mojej myśli. Oby tak dalej!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz