2013/07/31

Powrót z choroby do życia...

Niestety - dzisiaj czuję się już zupełnie normalnie i nic na to nie mogę poradzić. Waga: 49.6kg. Wiem, że wahania w obrębie 1kg są w pełni naturalne i związane z przybieraniem wody w ciele, więc nie przejmuję się tym za bardzo. Faktycznie - mogę przyznać, że w ostatnim czasie byłam bardzo odwodniona. Teraz głupi organizm sobie to odbija.

Zauważam zmiany w ciele. Kości biodrowe zaczęły porządnie wystawać, jak również obojczyki. Upragnione wcięcie w talii jest coraz wyraźniejsze, a miejsc do "uszczypnięcia" ubywa. Kocham ten stan, kiedy mogę obserwować jak to wszystko ewoluuje, jak powoli zmieniam się w motylka... Polecam to każdemu. Niepowtarzalne uczucie. Na pewno warte głodu, walki, starań, a czasem nawet łez bólu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz